Producenci
Winnica Jadwiga
Winnica znajduje się w paśmie grzbietu południowego Wzgórz Trzebnickich. Ze szczytów tych wzgórz rozpościera się przepiękny widok na Nizinę Śląską, z widocznym rozległym Wrocławiem oraz majestatycznym masywem Ślęży. Rejon Wzgórz Trzebnickich z racji niewątpliwych walorów przyrodniczych i turystycznych bywa porównywany z Toskanią we Włoszech. Pagórki są poprzeplatane siecią szlaków rowerowych, które są fragmentem międzynarodowego szlaku (R9-Szlak Bursztynowy) łączącego Adriatyk z Morzem Bałtyckim. Co ciekawe, szlakiem tym można dotrzeć do regionów winiarskich w Czechach na południowych Morawach i Austrii.
Podłoże, na którym posadzono winorośl zostało ukształtowane przez nawiane pyły lessowe oraz działanie lądolodu, który wypchnął trzeciorzędowe luźne utwory – gliny, iły i piaski. Na polu widać ślady obecności lodowca w postaci dość licznych kamieni.
Na warunki klimatyczne panujące na Nizinie Śląskiej mają wpływ masy powietrza znad Atlantyku (podobnie jak w słynnym Bordeaux), z tego powodu wiosna zaczyna się już pod koniec marca, a w okresie ciepłym ( IV-IX) średnia tempera osiąga 15 st. Celsjusza. Wzgórza Trzebnickie wyróżniają się dłużej zalegającą pokrywą śniegu, wyższymi opadami oraz niższymi temperaturami z powodu m. in. wzrostu wysokości n.p.m.
Winiarska historia regionu
Tradycje uprawy winorośli na tych ziemiach są bardzo stare. Przed II wojną światową na wzgórzach w okolicy Trzebnicy były winnice, a po wojnie próbowano zakładać nowe plantacje. Z powodu zmian społeczno-gospodarczych i ostrych zim winnice zostały zlikwidowane. Warto przypomnieć również o obecności zakonu Cystersów na tych ziemiach i ich zaangażowania w życie gospodarcze, w tym produkcję wina. Materialnym śladem dawnej świetności są klasztory w Trzebnicy i niedalekim Lubiążu, które są kamieniami milowymi Szlaku Cysterskiego.
Historia winnicy
Winnicę Jadwiga została założona w roku 2015 na powierzchni 1 ha. Posadzone zostały odmiany tzw. mieszańce: Rondo, Regent, Cabernet Cortis, Johanniter, Muscaris i Solaris.
Grunt pod nasadzenia ma wystawę południowo–zachodnią i został przygotowany poprzez 2–letnie zabiegi agrotechniczne i uprawowe. Przed posadzeniem winorośli był to nieużytek.
Pomysł na założenie winnicy dojrzewał latami, a jego realizacja pociągnęła za sobą duże zmiany w życiu prywatnym i zawodowym. Warto wspomnieć, że przez ostatnie ponad 20 lat pracowałem w działach sprzedaży dużych firm branży spożywczej. Przemierzając Polskę samochodem zastanawiałem się, co mogę robić w miejscu, w którym mieszkam od 2001r. i, w które już wrosłem. Połączenie wiedzy produkcyjno–rolniczej oraz handlowej wydaje się logiczne i oczywiste. Produkcja winiarska skupia te zagadnienia w jedną całość. Ważnym motywem mojej decyzji była chęć pracy nie tylko dla pieniędzy, ale dla własnej satysfakcji z realizacji wyjątkowego przedsięwzięcia, a takim jest w polskich warunkach prowadzenie winnicy i produkcja wina. Warto podkreślić, że ogrodnictwo zawsze było moją pasją, a produkcja wina i uprawa winorośli wiąże się z historią mojej rodziny. Sądzę, że powodzenie tej inicjatywy może być dobrym przykładem dla innych, mniejszych gospodarstw poszukujących dochodów z produkcji rolniczej i małego przetwórstwa. Jest to jedna z alternatyw zwiększenia szans na stabilizację ekonomiczną i społeczną na wsi, przy dominującym modelu gospodarstwa wielkopowierzchniowego.
Realizacja tego przedsięwzięcia nie byłaby możliwa bez wsparcia i wskazówek właściciela Winnic Wzgórz Trzebnickich pana Rafała Wesołowskiego, który od kilku lat prowadzi winnicę w niedalekim Węgrowie. W ostatnich latach w rejonie Wzgórz Trzebnickich zostało założonych kilka winnic, z którymi współpracuję. Obszar ten posiada jedne z najbardziej sprzyjających warunków do uprawy winnego krzewu w Polsce.
Mój pomysł na promowanie własnej produkcji to dbanie o najwyższą jakość i odwołanie się do lokalnych tradycji oraz wartości. Sama nazwa winnicy nawiązuje do patronki tej ziemi, Św. Jadwigi Śląskiej, a logo winnicy bazuje na kształcie mitry książęcej.
Prace przygotowawcze i samo zakładanie winnicy były prowadzone w oparciu o własne zasoby materialne i pracę własną. Projekt nie zostałby zrealizowany bez pomoc rodziny, znajomych oraz sąsiadów z Ozorowic, Strzeszowa i Mienic
W 2016 r. miały miejsce pierwsze zbiory, a wino fermentuje w stalowych zbiornikach. Winiarnia znajduje się obok domu w sąsiednich Ozorowicach. Budynek został adoptowany, a pierwotną jego funkcją były garaż i pomieszczenia gospodarcze.
Aby sprostać licznym wyzwaniom w trakcie uprawy i przerobu winogron potrzebna jest wiedza nie wspominając o doświadczeniu. Wiele informacji jest dostępnych w literaturze, choć dość często można znaleźć przypis autora, że o podjęciu danej czynności musi decydować sam winiarz. I tutaj jest potrzebna praktyka. A skąd ją wziąć, gdy robi się to pierwszy raz? Na szczęście są bezpośrednie kontakty z życzliwymi kolegami z branży.
Miarą komplikacji produkcji jest konieczność prowadzenia własnych analiz laboratoryjnych, dzięki którym jest możliwa kontrola zachodzących procesów w owocach i winie.
Najbliższe plany koncentrują się na wyprodukowaniu dobrej jakości wina, stworzeniu marki i na rozwoju współpracy z okolicznymi producentami. Jednym z pomysłów jest budowanie bazy technicznej pod działalność enoturystyczną i wspólna promocja wyrobów lokalnych.
Nie znaleziono produktów spełniających podane kryteria.
